Hubert Sosnowski
Rocznik '91. Studiuje Kulturoznawstwo na Uniwersytecie w Białymstoku. Miłośnik książek, muzyki i kina (zwłaszcza kopanego) z lat 80'. Debiutował ciepło przyjętą "Drugą stroną marzeń", opowiadaniem zamieszczonym w 57 numerze Science Fiction Fantasy i Horror. Nakładem tego miesięcznika ukazała się również historia fantasy pod tytułem "Za garść piachu". Publikował też w serwisach www.kawerna.pl i szortal.com oraz w piśmie "Literacje".
Był taki czas, że chadzałem po klubach.
Ten sport nigdy nie należał do moich ulubionych, ale przebywanie z przyjaciółmi już tak. Niemniej, podczas wielu zabaw w każdym lokalu, jaki zwiedziłem, zupełnie niechcący prowadziłem obserwacje - w przerwach między kolejnymi tańcami i spożywaniem napojów różnych. Wyodrębniłem ciekawą grupę. Nazwałem ich "drinkodawcami", choć w obiegu funkcjonuje też określenie „frajerzy”. Podochocony facet stawia dziewczynie kolejkę i w zamian otrzymuje kilka minut czasu antenowego. Obdarowana drinkiem zaszczyca go rozmową – pełnia szczęścia
i poczucie dumy wprost rozpiera samca – po czym w magiczny sposób znika. Nikogo nie dziwi, jeśli magiczka powtarza tę sztuczkę dopóki może ustać.
i poczucie dumy wprost rozpiera samca – po czym w magiczny sposób znika. Nikogo nie dziwi, jeśli magiczka powtarza tę sztuczkę dopóki może ustać.



